poniedziałek, 20 lutego 2017

Don Kichot XXI wieku

Wit Szostak, Sto dni bez słońca, 2014



„Są winy, których nie możemy naprawić. Są przeprosiny, które nie wypowiedziane nie w porę, nigdy nie zostaną przyjęte. Nie możemy cofnąć naszych słów i czynów, nie możemy wymazać ich gumką myszką albo klawiszem Delete.”




Główny bohater książki to Lesław Srebroń, zafascynowany twórczością polskiego fantasty Filipa Włócznika naukowiec, który przyjeżdża na małą, deszczową wyspę w ramach wymiany uniwersyteckiej. Dokumentuje on swój pobyt w dzienniku, wtajemniczając tym samym czytelnika nie tylko w przebieg pobytu na Finneganach, ale także w swoje najskrytsze myśli i przeżycia wewnętrzne.

środa, 15 lutego 2017

Izraelski kalejdoskop


Ela Sidi, Izrael oswojony, 2013





„Izraelczyków określają różnice, a nie podobieństwa – to część ich specyfiki – a komponentem scalającym jest żydowskość w sensie etnicznym i historyczno-kulturowym, choć niekoniecznie religijnym.”
(s.162)


Ela Sidi powołała do życia niesamowitą książkę, skarbnicę wiedzy o kolorowym świecie Izraela. Choć jest to miejsce odległe od nas geograficznie, to przecież bardzo bliskie naszym chrześcijańskim sercom. Czytając Pismo św. lub przeżywając uroczystości chociażby narodzenia a potem śmierci Pana Jezusa, zawsze wyobrażamy sobie miejsca, gdzie rozgrywały się pamiętne wydarzenia. Często słuchałam opowieści o wycieczkach do Ziemi Świętej, wiem więc, że te miejsca nadal istnieją i współcześnie wyglądają inaczej niż na czasów Chrystusowych. Wiem też, że jest to swego rodzaju ojczyzna Żydów, którzy nigdy nie mieli własnego państwa. Mimo wszystko jednak świat, który tak skrupulatnie i drobiazgowo opisała mieszkająca w Izraelu Polka, totalnie mnie zaskoczył.

niedziela, 12 lutego 2017

Matka Polka XIX wieku


Iwona Kienzler, Maria Konopnicka. Rozwydrzona bezbożnica, 2015



„Człowiek sam nie wie, gdzie mu lepiej, gdzie mu gorzej. W równinach śnią mu się góry, a kiedy już je ma, zdaje mu się, że go w oczy kłują wszystkie te iglice i szczyty. I znowu śni mu się woda, duża, duża woda.
Ale kiedy już jest nad nią, czuje, jak mu się ona przez uszy przelewa.”
(s.202)


Jak na wydawnictwo Bellona przystało znowu kłuje w oczy prowokacyjny tytuł. Ale spokojnie, to nie jest książka o zbereźnych, wieloznacznych przygodach rozwydrzonej bezbożnicy. To po prostu w miarę rzetelna, chociaż skrótowa biografia naszej wieszczki narodowej, matki „sierotki Marysi” czyli Marii Konopnickiej, której córki tak skutecznie ocenzurowały życiorys, że wszelkie próby odnalezienia skandalicznych poczynań poetki, muszą bazować na domysłach.

niedziela, 5 lutego 2017

Studium szaleństwa

Daniel Odija, Kronika umarłych, 2010



„Czarne plamy butów na zmianę pokazywały się w kwadracie chodnika. Deptał zygzakowaty polbruk, którego kanciaste spojrzenia zaczynały lekko falować i wyciągały się w nieskończone pięciolinie. Sznurówki lakierków rozmazały się i wtopiły w eliptyczne główki nut. Wystukiwały rytm, który natychmiast podjęły buty tłumu. Tłum swingował. Klaksony dźwięczały krzykliwym zadęciem trąbki.”
(s.28)


Kronika umarłych mnie zahipnotyzowała. Opowieści o mieszkańcach nadmorskiej, prowincjonalnej miejscowości rozgrywa się gdzieś na pograniczu jawy i snu, miejscu gdzie teraźniejszość przeplata się z przeszłością a rzeczywistość z urojeniem. Obnażeni ze swoich najwstydliwszych myśli bohaterowie stoją nad przepaścią. Ocierają się o obłęd i szaleństwo przepracowując różnego rodzaju traumy. Atmosfera narracji gęstnieje z każdą stroną. Sprzyjający depresji wiatr od morza, przeraźliwe krzyki mew i ogromne szczury wystarczą aby uroić sobie apokaliptyczne wizje.

środa, 1 lutego 2017

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Matkopolkowanie na piedestale

Joanna Mielewczyk, Matka Polka Feministka, 2017
Opowieść o rodzicielstwie bohaterów trójkowej audycji

„Kim jest Matka Polka – to kobieta angażująca całą siebie w wychowanie dzieci"


Matkopolkowanie
słowo oznaczające robienie miliona rzeczy zupełnie bez sensu i wbrew sobie
Matkopolkowaniem
jest mycie podłogi mimo zmęczenia, które zwala
z nóg.
Matkopolkowaniem
jest branie na siebie wszystkich obowiązków, mimo wewnętrznej niezgody.


Joanna Mielewczyk autorka programu o rodzicielstwie w Trójce Polskiego Radia powróciła do bohaterów swoich wtorkowych audycji, ponownie ich wysłuchała i opisała w książce dalsze losy każdej rodziny. Nie są to rozmowy o typowym feminizmie, jak wskazuje na to tytuł, to raczej historie o matkopolkowaniu, codziennej walce z problemami, które spadają na człowieka jak grom z jasnego nieba. Czyta się, jakby się słuchało. Bo kto raz usłyszał spokojny ton pytań Joanny Mielewczyk na antenie, ten będzie słyszał go w narracji książki.

wtorek, 24 stycznia 2017

Niemcy dla Niemców o Polsce i Polakach


Zajmując się często popularyzowaniem polskiej kultury i naszego języka w Niemczech, przeczytałam sporo poświęconych  Polsce, napisanych najczęściej przez zafascynowanych Polską Niemców, niemieckojęzycznych książek.  Może trudno w to uwierzyć, ale na półkach w monachijskich księgarniach i bibliotekach stoi mnóstwo książek o Polsce. Niemal co roku powstają nowe. Są to nie tylko przewodniki turystyczne (które tutaj pominęłam), ale w znakomitej większości książki reportażowe, eseistyczne, wspomnieniowe czy też powieści z Polską w tle. Autorami są zazwyczaj tzw. Polenexperten, czyli ludzie, którzy uwielbiają Polskę i chcą swoją pasją zarazić pozostałych. Czytając ich książki wielokrotnie przekonywałam się, że znają Polskę lepiej ode mnie. To fenomenalna świadomość. Z wielką radością polecam poniższe lektury wszystkim niemieckojęzycznym.



niedziela, 22 stycznia 2017

Ponure czasy w smutnym mieście

Stanisław Dygat, Dworzec w Monachium, 1973


„Niektórzy ludzie wyładowują swoją złość na wszystkim, co wymyka się spod ich kontroli, obojętnie, czy są to ludzie, zwierzęta czy przedmioty. Stanowi to charakterystyczną cechę kobiet. Mój gestapowiec miał zapewne usposobienie kobiece. Cechy kobiece zaobserwowałem potem u innych gestapowców. W ogóle  u wielu ludzi, którym zostaje urzędowo przyznany szeroki zakres władzy nad innymi.”(s.28)


Niepozorną, smutną książeczkę napisaną czterdzieści lat temu przez Stanisława Dygata odnalazłam wśród książek w rodzinnym domu. Oczywiście wzięłam ją do ręki ze względu na tytuł. Mieszkam w Monachium, wiem że jest w tym mieście mnóstwo polskich śladów i wielu Polaków przez wieki tutaj mieszało, również tych wielkich jak chociażby cała plejada malarzy studiujących na Monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jednak niespodziewanie odnalezienie książki Dygata wprawiło mnie w wielkie zdumienie. Więc był tutaj zanim się jeszcze urodziłam i nawet napisał o tym książkę. Rzuciłam inne rozpoczęte powieści i Dworzec w Monachium przeczytałam z marszu.

czwartek, 12 stycznia 2017

KSIĄŻKOWO 2016

1. Andrew Matthews, Bądź szczęśliwy, 1988
2. Paweł Zych, Witold Vargas, Bestiariusz Słowiański, 2015
3. J.D. Salinger, Buszujący w zbożu, 1951
4. Swietłana Aleksijewicz, Czarnobylska modlitwa. Kronika przyszłości, 2005
5. Karolina Korwin-Piotrkowska, Ćwiartka raz, 2014
6. Ks. Jan Kaczkowski, Joanna Podsadecka, Dasz radę, 2016
7. Radek Knapp, Der Gipfel Dieb, 2015
8. Radek Knapp, Der Papiertiger, 2013
9. Andrzej Stasiuk, Dojczland, 2007
10. Aleksander Minkowski, Dolina Światła, 1985